THE ART OF LIVING - zachwyt, inspiracja, pragnienia, zmysł, smak, ciekawość,zapach, pożądanie, piękno

Świetnie się bawiłem

NEWS

Od 56 lat nie można było się go doprosić, by napisał swoje wspomnienia. A w powstałych na jego temat książkach (ok. 15), nigdy nie autoryzowanych, jest wiele nieprawdy. – Nie zaczyna się pisać autobiografii w 30. wiośnie życia! – tłumaczy dotychczasowe milczenie przy okazji wydania swej książki Tysiąc żyć więcej jest wartych niż jedno. 83-letni dziś Jean-Paul Belmondo, ikona kina francuskiego, zwany „Wspaniałym”. – Przyszedł czas, bym wreszcie podał własną wersję wydarzeń. Udzieliłem niewielu wywiadów na temat mojego życia prywatnego – przypomina. – We wspomnieniach opowiadam pewne fakty po raz pierwszy i ostatni – zapowiada, uprzedzając jednocześnie: – Dzielę się tylko pewną częścią mojego życia. Resztę, tę najbardziej osobistą, zachowuję dla siebie.

Nie trzeba upubliczniać swego życia intymnego, by zrobić karierę. Sekretem udanego życia jest poczucie humoru – uważa ten, który pogoń za radością uczynił nicią przewodnią swojego istnienia, nie poddając się nawet po udarze, który częściowo go sparaliżował 15 lat temu. – Aktorem jest się tak jak księciem: od urodzenia. Jean-Paul Belmondo, uważany za francuski odpowiednik Marlona Brando z 87 filmami na koncie, wyznał w jednym z wywiadów, że, pisząc swe wspomnienia, chciał przede wszystkim przypomnieć sobie, jak świetnie się w życiu bawił. – Wiedziałem, że trzeba bym zakończył swe istnienie książką napisaną osobiście. Równocześnie z autobiografią wydano album fotograficzny z prywatnych archiwów aktora ze zdjęciami z planów filmowych z jego osobistymi komentarzami.

Trendy
PAŹDZIERNIK 2016 Jesień… ach to ty! Ewa Ewart, Vivienne Westwood, Angelina Jolie, Marc Newson, Design, moda, filmy, sztuka życia!