THE ART OF LIVING - zachwyt, inspiracja, pragnienia, zmysł, smak, ciekawość,zapach, pożądanie, piękno

DLACZEGO NIE MOGĘ PRZESTAĆ MILCZEĆ?

WYWIAD

„Larry, nasze następne spotkanie odbędzie się w Anglii przy kolacji z surową wątróbką, fasolką i chianti. Tymczasem życzę ci słodkich snów. Hannibal Lecter. (Anthony Hopkins)”. Kiedy Hopkins wpisał taką dedykację w moim egzemplarzu pierwszego wydania dzieła Thomasa Harrisa „Milczenie owiec” („The silence of the Lambs”), wiedziałem, że uczynił w ten sposób moją książkę niezwykle cenną. Gdy uda mi się jeszcze uzyskać dedykację Jodie Foster, zdobywczyni Oscara za rolę agentki Clarice Starling, partnerującej Hopkinsowi w tym filmie, książka stanie się bezcenna.

 

Znając ją, byłem pewien, że widząc, co napisał Anthony, podtrzyma konwencję. Czułem lekkie zażenowanie, że będąc profesjonalnym dziennikarzem, zamierzam polować na autograf, w dodatku wiedząc, jak bardzo Jodie chroni swoją prywatność. Jednak któregoś dnia przypadkiem spotkałem ją na jednym z planów filmowych i zapytałem wprost: „czy mnie pamiętasz…?”. „Oczywiście Larry, że cię pamiętam. Co słychać u twojej córki?”, odparła błyskawicznie.
Nie spodziewałem się, że jakiekolwiek gwiazdy filmowe będą mnie pamiętać, oprócz tych, z którymi spędzałem całe tygodnie przy pracy. Jodie poznała moją córkę podczas castingu do jej debiutu reżyserskiego „Tate – mały geniusz” („Little Man Tate”). Przez chwilę porozmawialiśmy o mojej córce, po czym wydobyłem swoją książkę, pokazując wpis Hopkinsa. Ona uśmiechnąwszy

się, wzięła moje pióro i, odwróciwszy stronę, napisała: „Quid pro quo! Clarice Starling (Jodie Foster)”. To słynna formuła wypowiedziana w filmie przez Hannibala Lectera do Clarice, a potem powtórzona przez nią Lecterowi. Czując, jak ciarki przebiegły mi po plecach, oznajmiłem: „właśnie uczyniłaś moją książkę bezcenną”. Ona  odparła: „będzie taka, jeśli uzyskasz jeszcze autograf  jej autora – Thomasa Harrisa”.  

 Stanęła w  obronie Mela Gibsona
„Jak ci się pracuje z Melem?” – zapytałem bardziej osobiście niż z czystej reporterskiej ciekawości. „Uwielbiam go. Jest bardzo skomplikowany, ma jednak cudowną duszę. Jest jak małe dziecko. Cały czas myśli tylko o tym, jak zabawić ludzi lub ich wkurzyć. Potrafi słuchać cię w pewien niewinny sposób i rozbrajać swoją szczerością”.
Nasza rozmowa miała miejsce jeszcze przed tym, jak Gibson skompromitował się antysemickimi odzywkami, zastraszaniem swojej dziewczyny, Oksany Grigorievej,  i zanim wszyscy zdali sobie sprawę, jak bardzo jest szalony. Ale jej opinia nie zmieniła się nawet po jego szaleńczych występach, czego dowodem jest fakt obsadzenia go w jej produkcji z 2011 r. „Podwójne życie” („The Beaver”), w której Mel zagrał menedżera z dużymi zaburzeniami osobowości, znajdującego terapię w postaci kontaktów ze specyficzną pacynką, która pozwoliła mu odzyskać umiejętność komunikowania się ze światem zewnętrznym
Trendy
CZERWIEC 2017 TRENDY ART OF LIVING KULTURA SZTUKA DESIGN FILM MODA FOTOGRAFIA OPINIE MUZYKA TEATR SPORT ZDROWIE ARCHITEKTURA KUCHNIA