Video
Intrygi miłosne w dobie internetu
Świat nieustannie się zmienia, natura ludzka zaś pozostaje niezmienna: w XVIII w. zakochani pisywali do siebie listy, teraz wymieniają między sobą SMS-y, e-maile oraz komentarze na Facebooku. Manipulacja uczuciami, przyjemność uwodzenia, ucieczka przed zaangażowaniem uczuciowym – te tematy nic nie straciły na aktualności w ciągu ostatnich 300 lat. Takiego zdania jest John Malkovich, niezapomniany wicehrabia de Valmont w kultowej ekranizacji XVIII-wiecznego dzieła Choderlosa de Laclos „Niebezpieczne związki”. – Ta epistolarna powieść wyraża odwieczne prawdy na temat walki między kobietą a mężczyzną – uważa amerykański aktor, który po raz trzeci występuje w Paryżu w roli reżysera. Jego nowoczesna i oryginalna adaptacja XVIII- -wiecznych intryg miłosnych gości na deskach Théâtre de l’Atelier do końca czerwca
. Minimalistyczna scenografia z prostym stelażem łóżka z materacem na scenie, kolumny markują pałacową przestrzeń. Świeczniki współistnieją z telefonami komórkowymi, dżinsy z powabem sukien stylizowanych na dworskie, a śmiałe współczesne sceny rozbierane z klasyczną francuszczyzną. Młody wiek aktorów w obsadzie jest świadomym wyborem artystycznym Malkovicha: – Wszak bohaterowie powieści mają między 15 a 30 lat! Swoją rolę reżysera Malkovich porównuje do trenera piłkarskiego. – Przygotowuję murawę, ale aktorzy sami muszą strzelić gola. Pozostawiam im bardzo dużo swobody. Tak dużo, że czasem wytrąca to ich z równowagi – uśmiecha się. W castingu wzięło udział ponad 300 osób tuż po studiach. Zdaniem recenzentów przed szczęśliwymi wybrańcami kariera zawodowa stanęła otworem.










